piątek, 13 maja 2011

Mama nie ma didunta!

Jacyś chętni do tłumaczenia na polski? Będzie nagroda :) Dla niezorientowanych podpowiedź, że zdanie w tytule postu jest autorstwa mojego syna, lat 2 i pięć miesięcy. Konkurs rozstrzygnę w dniu moich imienin, 27 maja.

Zapraszam serdecznie! :)))

10 komentarzy:

  1. Mama nie ma dzidziusia :-PPP

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie bardzo wiem, czy jest to stwierdzenie, że Ty czegoś nie masz, czy informacja, że coś zginęło/zniknęło. Dlatego pozwalam sobie na dwie próby:
    1. Mamusiu, gdzieś zniknął ten trąbiący samochód!
    2. Mama nie ma siusiaka :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam i myślałam i nasuwa mi się tylko jedno:
    mama nie ma sisiorda (tata ma, syn ma tylko mama nie ma:))) Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na rozwiązanie zagadki;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stawiam na:
    Mama nie ma trąbki/klaksonu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bingo! Co prawda konkurs miałam rostrzygnąć nieco później, ale prawidłowa odpowiedź padła, i to dwukrotnie. Tak, Drogie Panie, didunt to coś czego mama nie ma, żadna mama ;)
    Starsza Siostra Bachorka mówiła na to dindum. Bachorek woli po swojemu :)
    P.S. Jonku, gdyby to była pierwsza wersja, zdanie brzmiałoby zapewne "Mamusiu, nie ma didunta!" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aha, z wręczeniem nagród wstrzymam się do 27 maja... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie, chciałam się upewnić, co do przecinka. Cieszę się, że kochasz i szanujesz znaki przestankowe :-) Czyli zaliczone... :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham, ale niekiedy bez wzajemności ;) Interpunkcja to moja pięta achillesowa :( (Przecinek?)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i wszystko jasne, przetłumaczone na język polski zostało ;-P

    OdpowiedzUsuń